Jako #adwokat nie jestem w stanie zrozumieć sytuacji, w której rodzice pozwalają pływać skuterem wodnym lub jeździć quadem dziecku, które nie posiada uprawnień. Jest to jakaś oszczędność, ale co będzie w sytuacji, gdy młody człowiek spowoduje wypadek?
Pół biedy, gdy chodzi o pokrycie szkód materialnych. Gorzej, gdy mówimy o wypadku z ofiarami. Przecież w tym momencie młody człowiek trafia do rejestrów przestępców, podlega karze, marnuje swoje życie.
Zastanówcie się nad tym w chwili, gdy godzicie się na niezgodne z prawem zabawy dziecka.
